Jest już ciemno,ja zamiast iść spać rozmyślam, Staram się czekać na narzeczonego, aż wróci z pracy tylko po to aby się w niego wtulić i iść spać,
Tak właśnie się zastanawiam nad sensem, niektórych znajomości, czy te wszystkie osoby chociaż trochę mnie lubią, Dlaczego ja , młoda 21 letnia osoba ostatnio obracam się w kręgu znajomych, którzy są co najmniej 10 lat starsi?
Zdałam sobie właśnie sprawę z tego, że ja prawie w ogóle nie mam osoby w zbliżonym do mnie wieku z którą mogłabym się spotkać, porozmawiać i dowiedzieć się jak funkcjonuje jej światopogląd.
Skończyła się szkoła skończył się jakikolwiek kontakt z rówieśnikami , Zaczęła się praca, wyprowadzka i moje życie podąża już innym tempem, wszystko jest takie dziwne, ale podoba mi się.
Lecz czasem mam wrażenie , że
wszystko mnie przerasta, wystarczy , że popełnię jakiś błąd a zaczynam się nim bardzo przejmować. Mam wrażenie, że niektóre osoby z którymi pracuje, traktują mnie jak takie dziecko, które nie wie nic o świecie, nie ma wystarczająco mądrego rozumu,które musi się jeszcze wiele nauczyć, aby zrozumieć wiele rzeczy i mieć szacunek do starszych,.
wszystko mnie przerasta, wystarczy , że popełnię jakiś błąd a zaczynam się nim bardzo przejmować. Mam wrażenie, że niektóre osoby z którymi pracuje, traktują mnie jak takie dziecko, które nie wie nic o świecie, nie ma wystarczająco mądrego rozumu,które musi się jeszcze wiele nauczyć, aby zrozumieć wiele rzeczy i mieć szacunek do starszych,.
Właściwie czym jest ten szacunek? Czy brak szacunku do drugiej osoby to upomnienie kogoś starszego, że złe postąpił, złe coś powiedział? Dla wielu osób własnie szacunek polega na tym , że starsza osoba jest perfekcyjna i bez skazy a ty trzymaj buzie na kłódkę i milcz , bo ty nie możesz oceniać osoby z większym doświadczeniem życiowym. I to właśnie jest coś, czego nie znoszę, Czy wiek powinien odgrywać dużą role w relacjach? Czy to , że jest ktoś młodszy to znaczy , że życie już nie skopało go wystarczająco po dupie? Mądrość człowieka, nie zależy od wieku, czasem Ci młodsi mają więcej oleju w głowie niż dojrzałe osoby z gromadką dzieci. Nie lubię takiego oceniania. Ludzie to dziwne stworzenia, czekają tylko na potknięcie i już wbijają nóż w plecy, lecz wierze w to , że są osoby . które podadzą rękę i dodadzą, sił aby pozbierać się i iść dalej
Mam problem z zaufaniem do osób, myślę, że to dlatego , że sparzyłam się i to nie jesden raz,byłam, bardzo blisko z pewną osobą, wiedziała o wszystkim , o każdej mojej myśli i czynach. Pewnego dnia zapragnęła zniszczyć moje życie i oczernić mnie przed chłopakiem z którym się spotykałam i podbić go dla siebie , przy okazji piłując, aby następny związek też okazał się klapą, a szkoła dla osoby, o której wszyscy usłyszeli wiele złych a nawet zmyślonych rzeczy jest brutalna i okrutna, Popychani przezwiska, plucie to tylko niektóre z akcentów rówieśników
To było tak dawno a dalej pozostawia jakiś ślad w sobie, skradło cząstkę tego wewnętrznego szaleństwa i radości ale dało ważną lekcje, aby nie ufać, lepiej zachować coś dla siebie niż powiedzieć o tym komukolwiek.
Okazuje się jednak , że nie tylko młode osoby w czasach szkoły potrafią zachowywać się podle, ale i osoby już pełnoletnie a nawet dużo starsze potrafią cie wygłaskać a potem lecieć na skargę do kogoś, kto jest nad nimi, albo opowiadać głupoty cały czasy udając przy tobie twojego przyjaciela.
Chyba już trochę tego tutaj napisałam, wystarczy na dziś a ja lecę dalej myśleć nad wszystkim , co mnie dzisiaj przytłacza

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz